poniedziałek, 22 grudnia 2014

Nasz pobyt w szpitalu trwał 5 dni. Zostało wykonane usg brzucha, dobowa zbióka moczu i trepanobiopsja szpiku. Na ten moment mamy tylko wynik usg brzucha-wszystko dobrze!!!:-).Na pozostałe wyniki przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Po nowym roku Michalek ma zaplanowane kolejne badania. Jeśli wyniki badań bedą pomyślne,a napewno takie będą, to 22.01.2015 r. rozpoczynamy radioterapię. W Biłgoraju jesteśmy od piątku. Dziś Michalek miał kontrolną morfologię. Wyniki dobre co oznacza, że zostajemy w domku na Święta !!!


NAJLEPSZE ŻYCZENIA ŚWIATĘCZNE OD MICHAŁKA DLA WSZYSTKICH!!! ZDROWYCH, SPOKOJNYCH I SPĘDZONYCH W GRONIE RODZINNYM ŚWIĄT!!!

czwartek, 11 grudnia 2014

Jesteśmy dalej w domku!!!:-) Wczorajsza wizyta kontrolna wyszła pomyślnie więc moglismy tego samego dnia wrócić do BiŁgoraja. Jestem też po rozmowie z doktor prowadzącą Michałka. Ustaliłyśmy, że w poniedzialek mamy się zglosić do kliniki na badania kontrolne. Pewnie potrwają kilka dni.

Najwyższy czas umieścić zaległe podziękowania!!!

W niedzielę 23.11.2014 r.odbyła się zbiórka na leczenie Michałka w Parafii PW. Wniebowzięcia NMP w Biłgoraju.
Dziękujemy za możliwość zorganizowania zbiórki.
Dziękujemy Wszystkim Wiernym za okazaną pomoc.
Udało się zebrać 3.726,65 zł.
Bóg zapłać za wsparcie!

W sobotę 22.11.2014 r. w Księżpolu odbył sie Bal Charytatywny na rzecz Michałka. Udało sie zebrać 21.146,99 zł.!!!
Bardzo Bardzo DZIĘKUJEMY dobrym duszkom, które zorganizowały imprezę: cioci Basi Telekało, Dorotce Baran i Kasi Bednarz. Dziekujemy Wam za powięcony czas i wielkie zaangazowanie w zorganizowaniu imprezy dla naszego synka. Podziekowania należą się wielu osobom, sponsorom, "pomagaczom" i oczywiscie uczestnikom, ale nie jestem w stanie wszystkich wymienic.
DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM!!!

Mam raport z fundacji na koniec listopada! Stan konta Michałka wynosi 266.097,22 zł!!!
DZIĘKUJEMY BARDZO W IMIENIU MICHAŁKA!!!

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Jesteśmy w domu!!!!:-) W siedemnastej dobie po autoprzeszczepie, czyli w czwartek Michałek zostal wypisany do domku!!! Dziś nasz dzielny synek wrocił juz prawie do pelnej formy. Biega, bawi się a w tej chwili zalicza poobiednią drzemkę:-) Apetyt dopisuje jak chyba jeszcze nigdy. Najczęściej zadawane przez Michałka pytanie brzmi "co teraz będziemy jeść?":-). Ogranicza nas jeszcze dieta, ale robię co mogę by zaspokoic zachcianki Michałka. W środę mamy zaplanowaną wizytę kontrolną w poradni transplantacyjnej w Krakowie. Mam nadzieję, że uda się też tego dnia porozmawiać z lekarzami i ustalić datę badań kontrolnych, które Michał ma teraz przejść. Może udałoby się z nimi wyrobić przed Świetami....

niedziela, 30 listopada 2014

Dziś jest 13 doba po autoprzeszczepie. Michałek dziś czuje się już dość dobrze. Wyniki morfologii bardzo dobre. Leukocyty na poziomie 4800, co oznacza, że szpik pracuje prawidłowo. Nie będę i nie chce szczegółowo opisywać jak wyglądał ostatni tydzień. Megachemia nie bez powodu się tak nazywa. Doprowadza ona organizm dziecka do skrajnego wyczerpania. Przez cztery dni Michałek nic nie mówił, niewiele jadł i nie pił. Odpoczywał dzięki przyjętym lekom przeciwbólowym....Ale zapominamy o tym. Najważniejsze, że wszystko się udało i Michałek wraca do formy.
W piątek 21.11.2014 r. odbył się koncert zespołów w Korchowie, w czasie którego zbierane były pieniążki na leczenie Michałka. Udało się zebrać 3.149,92 zł i 5,5 eur. Chciałabym serdecznie podziękować organizatorom imprezy tj. Marek Szulc, Tomasz Stelmach, Tomasz Wilczak, Izabela Szulc, Agnieszka Stelmach oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Korchowie Pierwszym. Bardzo Bardzo DZIĘKUJEMY!!!

sobota, 22 listopada 2014

Michałek jest po udanym autoprzeszczepie. Przeszczep odbył się w poniedziałek. Cały proces trwał około 5 minut. Od poniedziałku jesteśmy też zamknięci w izolacje najwyższego stopnia. Aby wejść do Michała muszę się wcześniej wykąpać, przebrać w specjalne ubranie, założyć fartuch, czepek, maseczkę, ochraniacze na buty na początku ta cala procedura mnie trochę przerażała, ale już się przyzwyczaiłam. Dziś jest piąty dzień po autoprzeszczepie i daje już znać o sobie przyjęta megachemia. Wartości morfologii spadają. Dziś już tylko 300 leukocytów i prawdopodobnie będą dalej spadać. Michałek ma coraz mniejszy apetyt. Dziś zjadł tylko paluszki bezglutenowe i pił herbatę:-( Na szczęście na razie nie skarży się na żaden ból. Jest tylko osłabiony i znudzony. Trzymajcie kciuki by szybko skończył się etap spadków wartości, by Michał szybciutko wrócił do domku...

niedziela, 16 listopada 2014

Witam! Wreszcie nadrabiam zaległości. Długo mnie tu nie było, ale w ostatnim tygodniu cały swój dzień poświęcałam Michałkowi, a wieczorem brakowało już sił na pisanie bloga.
Zacznę od podziękowań.
8 listopada w Szkole Podstawowej nr 5 im. Księdza Jana Twardowskiego w Biłgoraju odbyła się akcja charytatywna "Dzień Jesiennego Liścia", podczas której zbierane były pieniądze na leczenie Michałka. Kwota, którą udało się zebrać jest ogromna - 52.331 zł !!! Bardzo bardzo DZIĘKUJEMY w imieniu Michałka Wszystkim, którzy zaangażowali się w akcję, organizatorom, nauczycielom, uczniom, rodzicom, uczestnikom.Wszystkim!!!! Wiem od Pani Teresy Bogdanowicz-Bordzań, dyrektor Szkoły, że zebrana w tym roku kwota jest rekordowa!!!
9 listopada odbyła się zbiórka na leczenie Michałka w Parafii PW. Najświętszego Serca Jezusa w Biszczy. Dziękujemy za możliwość zorganizowania zbiórki. Dziękujemy Wszystkim Wiernym za okazaną pomoc.
Udało się zebrać 4.460,26 zł!!! Bóg zapłać za wsparcie! DZIĘKUJEMY!!!

A teraz kilka słów o Michałku....Od poniedziałku jesteśmy na oddziale transplantologii. Michałek przygotowywany jest do autoprzeszczepu. Oddział ten, zasady na nim panujące znacznie różnią się od tych panującym na oddziale onkologii. Szoku dostałam już przy wejściu na oddział w poniedziałek. Okazało się, że z rzeczy spakowanych do torby mogę wnieść tylko ich niewielką część. Wszystko co trafia do sali Michałka musi być wcześniej naświetlone. Nie możemy wnieść własnych butelek, kaszy i mleka. Obowiązuje dieta bezglutenowa. Oddział jest malutki. Wszystkie dzieci są zamknięte w izolatkach. Przed wejściem na oddział trzeba założyć fartuch ochronny. Przy dziecku może być tylko jeden rodzic. No i najważniejsze - nie mogę być z Michałkiem w nocy.....
Michałek strasznie nas znów zaskoczył. Jest taki dzielny. bez większych problemów zostaje sam na noc. Jestem z nim do momentu aż uśnie a wracam około 9 rano. Gdy przychodzę jest już wykąpany i przebrany. By było mu troszkę mniej przykro, mówię mu, że śpię w pokoju obok. Codziennie rano chwali mi się, że ma nową pościel i nowe ubranko. Pielęgniarki mówią, że w nocy śpi grzecznie, czasem tylko poprosi o mleczko. Na szczęście Michałek przestawił się na szpitalną kaszkę i butelki. Apetyt przez pierwsze dni miał dobry. Od piątku jest z tym coraz gorzej. Od poniedziałku Michaś dostaje megachemię, celem przygotowania do autoprzeszczepu. Wczoraj dostał ostatnią dawkę. Autoprzeszczep odbędzie się w poniedziałek. Na razie wyniki morfologii są jeszcze na dobrym poziomie. Spadków należy spodziewać się w kolejnych dniach. Dziś z Michałkiem jest tatuś, a ja odpoczywam................